Na świecie drukuje się pieniądze na ogromną skalę, w Polsce minister Rostowski już ma kolejne pomysły na obniżenie składek do OFE, a w niedalekiej przyszłości (w mojej opinii) z pewnością na całkowitą likwidacje ich... Na krótką metę przy tak ogromnej nierównowadze na świecie polska waluta może naprawdę się umacniać jak to teraz obserwujemy, z drugiej strony jak za mocno się umocni siądzie nam eksport, spadnie PKB i postrzeganie naszego kraju... W każdym razie póki co są świetne warunki, na dokupowanie akcji, niektóre z nich porosły już ponad kilkadziesiąt procent.
EBC zaczyna drukowac pieniadze na wielka skale, chociaz robi to tylnimi drzwiami, pozyczki trzyletnie dla bankow niskooprocentowane, skup obligacji panstw europejskich, to napedza inflacje. W dzisiejszych czasach przede wszystkim trzeba szukac obrony kapitalu. Ja przyjalem nastepujaca strategie, troche w zloto i waluty - wirtualnie, czyli poprzez banki i roznego rodzaju konta, a takze w zloto fizycznie. Tego ostatniego bede mial stosunkowo coraz wiecej, jesli w swiecie drukarki beda chodzic szybciej. A wracajac do krotkoterminowych trendow.
O ile wydaje sie, ze w Europie może być całkiem dobrze... nawet pojawiły sie oficjalne glosy, ze jeśli tylko w Europie pojawi sie deflacja EBC zacznie drukować na wielka skale, zresztą juz banki komercyjne dostały pożyczki na okres trzech lat w wysokości jeden procent (ach tez bym sobie taka wziął najlepiej na kilka/naście milionów ;). To jednak w Polsce może być różnie. Zauważmy, że w tym tygodniu wydarzyły się dwie rzeczy jedną z nich jest to, że Polska przegrała sprawę przed Trybunałem Sprawiedliwości UE ws. ograniczeń inwestowania za granicą OFE.
Moi drodzy, niestety straciłem dostęp do danych ze spółek, a przygotowywanie tego ręcznie byłoby bardzo czasochłonne, dlatego na razie zarzucam koncepcje kontynuowania prowadzenia skutecznego portfela. Trochę szkoda, bo może się okazać, że zaprzestałem tego robić w samym dołku, a za chwilę jakiś wystrzał się pojawi. Nastroje na rynku są tak złe, politycy coraz bardziej świadomi, że bardzo możliwe, że Europa zacznie drukować pieniądze i wróci hura-optymizm na giełdy. Nie wykluczam tego scenariusza. Jednak teraz zająłem się day-tradingiem, a ogromna zmienność temu sprzyja.
Przy okazji kolejnej aktualizacji, zauważyłem, że ostatnio dodając spółki do portfela zrobiłem błąd dodając poraz drugi ABC, skorygowałem to usuwając nadprogramowy wpis. Ostatnio tyle się dzieję, że nawet nie wiem jak to komentować. Fizycznie na giełdzie mnie nie ma, na rynku walutowym też zmniejszyłem znacznie moje zaangażowanie, bo zmienność jest duża i zachęca do zbytniego podejmowania ryzyka. Ostatnio bardzo dobrym kierunkiem na alokacje kapitału są lokaty, pytanie tylko kiedy kryzys bankowy uderzy w Polskę?
W portfelu miałem nie dokonywać żadnych modyfikacji, jeśli chodzi o splity itp. jednak, gdy Wikana dokonała resplitu akcji wykres tak poszybował do góry, że w tym wypadku zdecydowałem się dziesięciokrotnie zmniejszyć liczbę posiadanych akcji oraz 10o krotnie zwiększyć cene zakupu tak by mieć zgodność z dzisiejszymi notowaniami. Skoro już dokonałem takiej operacji to przeciwną zrobiłem na Mennicy.
Wszyscy zmeczeni spadkami, a gieldy zaczynaja odbijac. W moim odczuciu jest to tylko chwilowe odreagowanie spadkow. Aczkolwiek jesli nie byloby wielkich wstrzasow jest szansa, ze do konca roku gieldy beda rosly. Wrzucilem nowe rekomendacje, jedyna spolka ktora w jakis sposob wydaje mi sie ciekawa jest Boryszew, ktory od miesiaca rosnie przy duzych obrotach.
Na giełdzie mieliśmy lekkie odreagowanie ostatnich spadków, a na stronie umieszczam najnowsze rekomendacje oparte na danych z drugiego kwartału 2011.
Akcje mają coraz atrakcyjniejszą wycenę, ale w obecnym czasie aby na nich zarobić trzebaby posługiwać się horyzontami kilkugodzinnymi, a najdalej kilkudniowymi. Ja akurat jestem na wakacjach, więc moja aktywność w komentowaniu tego co się dzieje znacząco spadła. Aczkolwiek raz po raz otwieram jakieś pozycje długie na złocie, krótkie na WIG20 itp. Ale co z tego wszystkiego wyjdzie? Czy idzie wieloletnia recesja?
Zgodnie z moimi wcześniejszymi obawami rynki finansowe dały popalić, przez ostatnie dwa dni było widać odbicie, ale jakoś nie wierzę w jego trwałość. Ja na akcjach nie lubię tak krótkich horyzontów, dlatego nie próbowałem grać na odbicie na naszej giełdzie. W tym czasie spekulowałem walutami, a ostatnio moimi ulubionymi instrumentami były kontrakty na indeks giełdy francuskiej, w tym temacie zamierzam jeszcze podziałać w najbliższym tygodniu.