Co z tymi OFE?

O ile wydaje sie, ze w Europie może być całkiem dobrze... nawet pojawiły sie oficjalne glosy, ze jeśli tylko w Europie pojawi sie deflacja EBC zacznie drukować na wielka skale, zresztą juz banki komercyjne dostały pożyczki na okres trzech lat w wysokości jeden procent (ach tez bym sobie taka wziął najlepiej na kilka/naście milionów ;). To jednak w Polsce może być różnie. Zauważmy, że w tym tygodniu wydarzyły się dwie rzeczy jedną z nich jest to, że Polska przegrała sprawę przed Trybunałem Sprawiedliwości UE ws. ograniczeń inwestowania za granicą OFE. A przypomnijmy, że OFE jak dotąd wykupywały dużo długu polskiego trzymając w ryzach rentowności polskich obligacji. Przy ostatnim cięciu składki do OFE minister Boni tłumaczył, że płacimy składkę do OFE, a oni biorą prowizję, a za resztę kupują obligacje, po czym te pieniądze idą na kolejną składkę i tak w kółko i te złe OFE tylko się wzbogacają. Teraz może się pojawić argument, że nasze pieniądze mogą być wyprowadzane za granicę, a nasze Państwo musi być jeszcze drożej zadłużane itp... Z drugiej strony rząd kasując OFE zgarnąłby ponad 100mld (w obecne 200mld nie wierzę, bo przy tak dużej podaży akcji wartość by się zmniejszyła). Drugim ważnym wydarzeniem było wystąpienie prezesa Belki w którym określił giełdę jako kasyno. To dało mi do myślenia, że tak naprawdę to może być początek nagonki polityków na giełdę, a w tych warunkach rynkowych o przekonanie do tego społeczeństwa nie byłoby trudno. Możemy być świadkami teraz, że politycy będą tłumaczyć nam, że na giełdzie to tylko się traci, a więc takie OFE to w ogóle sensu nie mają, że najbezpieczniejszy to jest ZUS. A jakie to będzie miało przełożenie na nasze portfele? Wszystko zależy od strategii wyjścia, jeśli rząd będzie chciał wszystko na raz to przeżyjemy ogromny szok cenowy i załamanie na giełdzie 50-80% tak sądzę. Jeśli jednak OFE damy czas powiedzmy 5 lat na sprzedanie wszystkiego to będziemy świadkami powolnego osuwania się z ewentualnym małym szokiem na początku, gdzie przestraszeni inwestorzy wyjdą na wszelki wypadek. W każdym razie to wszystko sprawia, że obecny rynek akcji nie wydaje się jeszcze nazbyt atrakcyjny, przynajmniej polski rynek, bo w mojej ocenie na zachodzie Europy, a już na pewno w USA może być całkiem dobrze po decyzji o drukowaniu pieniędzy na dużą skalę.