Kręci się

Zgodnie z moimi wcześniejszymi obawami rynki finansowe dały popalić, przez ostatnie dwa dni było widać odbicie, ale jakoś nie wierzę w jego trwałość. Ja na akcjach nie lubię tak krótkich horyzontów, dlatego nie próbowałem grać na odbicie na naszej giełdzie. W tym czasie spekulowałem walutami, a ostatnio moimi ulubionymi instrumentami były kontrakty na indeks giełdy francuskiej, w tym temacie zamierzam jeszcze podziałać w najbliższym tygodniu. Na stronie umieściłem update najnowszego portfela, ale patrząc po jego wirtualnych wynikach i zmieniającym się obliczu rynków finansowych śmiem twierdzić, że horyzonty w inwestowaniu, które przynosi zyski stają się coraz krótsze. Z długotrwałych inwestycji w mojej opinii sens mają spółki, które płacą dywidendę, a do tego zakupione niedaleko dołka, przykład znakomity z naszej giełdy to kupienie KGH w 2009 roku na przełomie stycznia i lutego po cenie około 20zł, od tego czasu wypłacono dużo więcej samej dywidendy. Na rynku akcji spółki zaczną być lepiej wyceniane, a te dywidendowe bardziej cenione. Wracając jeszcze do zawieruchy na rynkach, rosnąca zmienność to absolutny spekulacyjny raj, można nawet handlować oglądając słupki jednominutowe.