Jak wybierać akcje?

Na początku tak na wszelki wypadek podkreślę, że za wszelkie inwestycje odpowiadasz Ty sam. Możesz się sugerować tym co ja robię, jednak pełną odpowiedzialność za swoje decyzje ponosisz sam. Zresztą pamiętaj to jest podstawowym nastawieniem skutecznego inwestora, przejąć pełną odpowiedzialność za swoje czyny, to nie newslettery się mylą, to nie broker się spóźnił, to nie doradca nas oszukał. To my odpowiadamy za nasze wyniki, a ryzyko jest wkalkulowane w ten zawód. Jak już wspominałem inwestuje na forexie, lubię krótkie, dochodowe transakcje. Oczywiście wszystko przy maksymalnej kontroli ryzyka, przewidzianych możliwie najgorszych scenariuszach itd. Swoją drogą to świetne podejście każdy dzień zaczynać od tego, że przemyślisz różne katastrofy. Przykładowo co będzie jak ukradną Ci komputer, zginie ktoś z twojej rodziny, rynek pójdzie w przeciwnym kierunku niż masz otwarte pozycje, twój broker zbankrutuje itd. Warto być gotowym na wszystko. Do inwestycji na giełdzie podchodzę bardzo fundamentalnie, w przeciwieństwie do walut, dobre spółki są bardziej przewidywalne. Jeśli kompetentny zarząd nie dodrukowuje akcji, wypracowuje z roku na rok coraz wyższe zyski, płaci dywidendę dla swoich akcjonariuszy, jeśli nie zmienia co chwilę prognoz, a ich inwestycje małym kosztem znacznie zwiększają zyski przedsiębiorstwa, masz prawo przypuszczać, że będą rozwijać się nadal. Swoją drogą, jeśli to o czym piszę zainteresowało cię w jakiś sposób, na ten temat dowiesz się więcej z książki:

Mała książeczka, która podbija rynek

Joel w bardzo jasny sposób opisuje jak wybierać przedsiębiorstwa, które z jednej strony generują najwyższy zysk małym kosztem, a do tego są nisko wyceniane przez rynek. Czyli kupujemy mercedesa w cenie malucha (nie na odwrót). Oczywiście na takim rynku jak dzisiaj, który rośnie już od ponad roku, Warren Buffet czy Benjamin Graham nie znaleźliby super okazji, ale zaletą metody Joela Greenblatt'a jest porównywanie akcji, zatem jeśli wszystkie akcje już są za drogie to my wybierzemy te najtańsze z nich. Pomyślałem sobie, że fajnie będzie robić takie rekomendacje raz na miesiąc, bo częściej mija się z celem i bez opierania się na jakichkolwiek prognozach będziemy brać wszystkie rekomendowane akcje i trzymali dokładnie rok. Po roku akcje będą sprzedawane chyba, że według prognozy będą w zestawie do kupienia wtedy przetrzymam je na kolejny rok. Zapewne po miesiącu rekomendacje niewiele się zmienią (jakieś istotniejsze ruchy spodziewam się dopiero po trzech wraz z falą nowych zestawień finansowych), chociaż póki co staram się robić rekomendacje co dwa tygodnie i o ile jakieś super wakacje mi w tym nie przeszkodzą to tak zostanie.

Rekomendacje: Wyniki: